…internet, muzyka i moja paplanina
Black River
Mocne i agresywne granie. Po prostu dobry rock, który naprawdę rzęsiście kopie tyłki. Projekt kilku bardzo znanych muzyków, którzy stwierdzili, że zrobią coś nowego a nie grali by tego w swych zespołach.Mowa o Black River, grupie która jest wskrzeszeniem już nieistniejącego Neolithic.
Cytując za Wikipedią skład jest taki jak każdy widzi:
Zespół powstał w 2008 roku jako nowe wcielenie rozwiązanego Neolithic. W skład grupy weszli dotychczasowi muzycy Neolithic: wokalista Maciej Taff, basista Tomasz “Orion” Wróblewski, perkusista Dariusz “Daray” Brzozowski oraz gitarzyści Piotr “Kay” Wtulich i Artur “Art.” Kempa.
Grupa wydała już dwie płyty. Pierwsza zatytułowana Black River (2008) i druga Black’n’Roll (2009). Obie wydane przez Mystic Production. Z tego co słychać na obu płytach panowie z tej grupy dość dobrze się bawią. W tle wyrażnie słychać delikatne klimaty Rock’n’Roll co czyni je naprawdę dynamicznym zbiorem kawałków. Wszystkiego słucha się bardzo przyjemnie aczkolwiek mnie drażni jedna jedyna rzecz. Naprawdę nie przepadam kiedy zespół pochodzenia polskiego śpiewa po angielsku. Mamy przecież piękny język, który niejednokrotnie sprawdził się w mocnym polskim graniu (Rootwater, Frontside).
Strona zespołu: http://www.blackriver.pl
Strona na Myspace: http://www.myspace.com/blackriverpl
Podobne wpisy:
- Dommin — debiutancka płyta // 9 lutego 2010
- Rammstein i porno w teledysku? // 18 września 2009
- Dokument o historii Metalu // 31 stycznia 2010
- Kryzys w muzyce? // 9 listopada 2009
