Pomysł wła­sny (a może kie­dyś tam zasły­szany). Z braku prądu na polu namio­to­wym nie było jak chło­dzić napo­jów. Z pomocą przy­szła torba do prze­trzy­my­wa­nia jedze­nia w niskiej tem­pe­ra­tu­rze (w więk­szo­ści mar­ke­tów za kilka zło­tych można zaku­pić), saperka oraz zimna woda z kranu.

Cały pro­ces two­rze­nia naszej lodówki jest bar­dzo pro­sty i wymaga jedy­nie “poma­cha­nia saperką”.

  1. Bie­rzemy w rękę saperkę (nie­ważne która ręka)
  2. Kopiemy dziurę taką na ok 3/4 wyso­ko­ści naszej torby i sze­roką na tyle ile widać na załą­czo­nych zdjęciach
  3. Umiesz­czamy torbę w wyko­pa­nej dziurze.
  4. Wle­wamy do torby zimną wodę (na Wood­stocku można przy­nieść tą z kranu, zimna jak diabli)
  5. Wrzu­camy napoje (w moim przy­padku orzeźwiająco-chłodzące) do torby
  6. Cie­szymy się zim­nymi napo­jami cały dzień pod­czas gdy reszta pije cie­płe piwo:)

Warto pamię­tać żeby naszą lodówkę ulo­ko­wać w moż­li­wie naj­mniej nasło­necz­nio­nym miej­scu (może być w przed­sionku namiotu) oraz aby zro­bić odpo­wied­nie przy­kry­cie (jeśli ktoś potrze­buje). Poni­żej moja polowa lodówka.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Jeżeli ktoś ma inne pomy­sły na prze­cho­wy­wa­nie napo­jów to z chę­cią o nich usły­szę.

Podobne wpisy:

Dodaj do:
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Facebook
  • Twitter
  • email
  • PDF
  • RSS